Co słychać, widać i czuć w Anglii! Blog dla krewnych i znajomych królika - także tych wirtualnych. OBCYM wstęp wzbroniony!
Blog > Komentarze do wpisu
9 lat w Anglii!

673.

W poniedziałek obudziłam się o 9:00, ale wstałam dopiero po 11:00. Zjadłam śniadanie i usiadłam do doktoratu. Obejrzałam "Dekalog 5" i "Krótki film o zabijaniu" jednocześnie, żeby porównać różnice. Są minimalne. Potem obejrzałam "21 gramów" i wreszcie skończyłam pisać! W końcu po 4:30 poszłam spać. We wtorek obudziłam się o 10:00, ale wstałam o 10:30, jak doszłam do wniosku, że już nie zasnę. Usiadłam do komputera i wysłałam paru osobom życzenia noworoczne. Potem się położyłam na trochę, ale nie mogłam zasnąć, wię zrobiłam pranie, zjadłam obiad, trochę posprzątałam i wreszcie o 18:00 wzięłam prysznic. O 19:30 byłam już gotowa i poszłam spytać sąsiada, czy nigdzie się nie wybiera, ale powiedział, że musi pisać eseje. O 20:30 wsiadłam wreszcie w taksówkę i podjechałam po Kasię, a z nią do Ali, która mnie uczesała i podmalowała mi oczy :) Pojechaliśmy we czworkę z Ali nowym facetem do Baru Seven na noworoczną Rumba Picante i na parkingu pod klubem wypiliśmy po kubeczku szampana, bo w Polsce właśnie wybiła północ :) Potem poszliśmy tańczyć i miałam powodzenie, więc się wytańczyłam :) Przed 24:00 wróciliśmy do samochodu dokończyć szampana, a potem dalej się bawiliśmy. Około 2:00 Ala z chłopakiem zebrali się do domu, ale my z Kasią zostałyśmy. Znajomy Meksykanin przedstawił mi się jako mój nowy chłopak, więc mu powiedziałam, że za niecałe dwa miesiące wyjeżdżam na stałe. Po 3:00 znajomy odwiózł mnie i Kasię do domu. O 5:30 poszłam spać.

  
Mirosław Baka w "Dekalogu 5" oraz Sean Penn, Benicio Del Toro i Niomi Watts w filmie "21 grams".

W środę obudziłam się najpierw o 11:00 i wzięłam proszki od bólu głowy, a potem poszłam dalej spać. Wstałam o 14:00, zjadłam śniadanie i usiadłam do poprawiania pracy według wskazówek dotyczących layoutu. Przy okazji zdałam sobie sprawę, że muszę jeszcze napisać Abstract! Na szczęście nie musiał być długi, więc szybko napisałam 2 paragrafy składające się z 209 słów :) Potem wysłałam go znajomej do sprawdzenia, zjadłam obiad i zadzwoniłam do rodziny przez Skype'a. W końcu po 21:30 poszłam spać, ale budziłam się parę razy w nocy. W czwartek wstałam o 7:45 i naniosłam jeszcze ostatnie poprawki, bo znajoma przesłała mi poprawiony Abstract. Zgrałam wszystko na Memory Stick i poszłam na 9:00 do Copy Zone, żeby to wydrukować, ale okazało się, że babka która się tym zajmuje wraca do pracy dopiero w poniedziałek! Poszłam więc do pracy i poszukałam w Internecie innych firm w Bratfoot, gdzie drukują prace. Wysłałam maila do jednej z nich i oddzwonili do mnie podając cenę, więc umówiłam się z nimi na 17:00 i wyszłam o 16:30 z pracy. Jak mi facet wręczył pierwszą kopię mojej pracy, to myślałam, że się popłaczę ze szczęścia! :) Zapłaciłam tylko 60 funtów za trzy kopie i weszłam jeszcze do sklepu po parę rzeczy do jedzenia, a potem wróciłam do domu. W kuchni porozmawiałam chwilę z sąsiadem, a potem zadzwoniłam do domu, żeby pokazać mamie mój doktorat i zrobić sobie zdjęcie przez Skype'a! :) W końcu usiadłam i obejrzałam dwa odcinki "Spadkobierców", a po 23:00 poszłam spać.

  
Trzy kopie mojej pracy doktorskiej, my babies! :) Oraz logo 20-letniego już serialu "Spadkobiercy" :)

W piątek wstałam o 8:00 i na 9:00 poszłam do pracy. O 11:00 poszłam do The Hub oddać moją pracę doktorską. Okazało się, że do poniedziałku nie ma nikogo, kto się tym zajmuje, ale ponoć mam złą okładkę i grzbiet :) W poniedziałek mają dać mi znać, czy będę musiała to zmienić. A to może oznaczać większe koszty. Wróciłam do pracy i zjadłam lunch. Wydrukowałam jedną kopię mojej pracy dla siebie na egzamin i przygotowałam na wszelki wypadek nową okładkę. Po 17:00 przyszła moja studentka na kolejną lekcję polskiego. Po 19:00 odwiozła mnie do domu i obejrzałam online nowe odcinki South Park, a potem wreszcie poszłam spać o północy. W sobotę wstałam po 11:00, zjadłam coś, a potem się zdrzemnęłam.
Obiecałam sobie, że nie włączę komputera i dotrzymałam słowa :) Cały dzień leżałam w łóżku i czytałam książki Zawiślińskiego o Kieślowskim. Wieczorem porozmawiałam z sąsiadem, który wyjeżdża na 3 tygodnie, a potem przed północą poszłam spać. W niedzielę wstałam na chwilę po 11:00, ale na śniadanie zwlokłam się z łóżka dopiero o 14:30. Potem usiadłam do komputera, a później poszłam dalej czytać do łóżka i się zdrzemnęłam. Dziś minęło 9 lat odkąd przyjechałam do Anglii, więc umówiłam się z Kasią do kina, ale wcześniej poszłam do pracy wydrukować parę stron mojej pracy, żeby je nazajutrz podmienić. Na 18:45 poszłyśmy na beznadziejny film "47 Ronin", potem na chińczyka do "Buffet@Bratfoot", a na koniec na drinka do Hiltonu :) Po 23:00 wróciłam do domu i poszłam spać.

  
Bohaterowie South Parku jako bohaterowie "Games of Trone" oraz Keanu Reeves w "47 Ronin"! :)
poniedziałek, 06 stycznia 2014, annad9

Polecane wpisy

  • Pozegnanie z Anglia!

    681. W poniedzialek wstalysmy z Majka rano i po poludniu pojechalysmy z ich synkiem na spacer do parku do Chorlton. Po godzinie siedzenia na placu zabaw poszlis

  • Wyprowadzka!

    680. W poniedziałek wstałam o 8:45 i na 10:00 pojechałam na ostatni masaż. Tym razem umówiłam się na godzinny masaż całego ciała. Po 11:00 wyszłam i poszłam pie

  • Cuban Fury! :)

    679. W poniedziałek wstałam o 11:00 i na 12:00 poszłam do pracy. Dostałam maila od promotora, że egzaminator zewnętrzny chce przesunąć datę mojej obrony, bo uni