Co słychać, widać i czuć w Anglii! Blog dla krewnych i znajomych królika - także tych wirtualnych. OBCYM wstęp wzbroniony!
RSS
poniedziałek, 23 listopada 2009
Tak zwany międzyczas (wakacje)

438.

Znów przez jakiś czas milczałam, bo od powrotu z Polski głowę miałam zaprzątniętą różnymi rzeczami. Trudno się wraca po 2 miesiącach urlopu do rzeczywistości :) A tym trudniej było mi powrócić do tej rzeczywistości, że Matt okazał się kimś zupełnie innym, niż myślałam. Ale zacznijmy od początku. We Włoszech spędziłam najpierw tydzień na campingu pod Ostią, a potem 3 dni w samym Rzymie. Nasz domek na camping był bardzo fajny i dobrze się tam bawiłam, głównie przesiadując całe dnie na basenie :) W tym czasie zwiedziliśmy ruiny starożytnej Ostii i byliśmy dwa razy nad morzem. A potem pojechaliśmy do stolicy, gdzie zwiedziliśmy Muzea Watykańskie z Kaplicą Sykstyńską, Zamek Anioła, Bazylikę Św. Piotra i Panteon. Byliśmy też pod Hiszpańskimi Schodami, na Piazza Nova i Campo de'Fiori, pod Fontanną di Trevi i Koloseum. Ostatnio byłam w Rzymie 15 lat temu i cieszę się, że miałam okazję odświeżyć wspomnienia :)

  

Ruiny starożytnej Ostii i Fontanna di Trevi nocą (więcej na www.fotki.com/annad9).

Potem w połowie lipca wróciliśmy do Polski. Spotkałam się z rodziną i znajomymi, których zaprosiłam na swoje imieniny. Byłam w kinie na paru filmach - najpierw wyciągnęłam rodzinę na film "Wrogowie publiczni" (Public Enemies), ale strasznie mnie zawiódł, bo przez zdjęcia z ręki miałam czasami wrażenie, że oglądam Teatr Telewizji. Byłam bardzo rozczarowana, bo dużo sobie obiecywałam po tym filmie. Potem wybrałam się na "Wojnę polsko-ruska" (Polish-Russian War), która nawet mi się podobała, szczególnie efekty specjalne, ale chwilami nie mogłam zrozumieć, co główna bohaterka mówi.  Potem byłam z rodziną po raz pierwszy w życiu w Grudziądzu, który bardzo mi się podobał, więc po powrocie do Warszawy wybrałam się na "Tataraku" (Sweat Rush) Wajdy, który tam był właśnie kręcony. Ten film najbardziej mi się podobał, choć nie był zbyt rozrywkowy. Pomyślałam, że dobrze byłoby go pokazać na festiwalu w Bratfoot, gdzie w zeszłym roku pokazali tam "Katyń", żeby poprawić wrażenie :)

  

Johnny Depp w filmie "Wrogowie publiczni" i Borys Szyc w "Wojnie polsko-ruskiej".

  

Wystawa w Grudziądzu poświęcona "Tatarakowi" i Krystyna Janda w scenie z filmu.

Pierwszego sierpnia, w 65 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego poszłam z siostrą śpiewać pieśni patriotyczne na placu Piłsudzkiego. Tego samego wieczoru pojechałyśmy do Lolka, żeby się spotkać z Krystianem, który też akurat był w Polsce i z jego kolegą. Następnego dnia wybrałam się z rodziną do Wilanowa na koncert słowno-muzyczny, w którym występowali m.in. Krzysztof Kolberger, Joanna Trzepiecińska i jeden z moich ulubionych aktorów - Mirosław Baka. Podeszłam do niego i spytałam, czy mogę mu zrobić zdjęcie. Pod koniec pobytu wyciągnęłam jeszcze mamę i siostrę do Lwowa. W tą stronę stałyśmy na granicy tylko 2 godziny, ale z powrotem trzymali nas 9 godzin! W Polsce byłyśmy po północy. Na szczęście mamy rodzinę niedaleko granicy, więc zatrzymaliśmy się u nich na noc przed powrotem do Warszawy. I obiecałam sobie, że następnym razem polecę do Lwowa samolotem! :) Wizzair ma dość tanie loty z Londynu :)

  

Mirosław Baka w Wilanowie i Opera we Lwowie (więcej na www.fotki.com/annad9).